RONAN
Nie chodziło o to, że to Ryker Wraithe był łowcą podczas mojej nocnej próby.
Nie o to, że był dziką kartą, niezapowiedzianą, niesprawdzoną i irracjonalnie wręcz potężną.
Nawet nie o to, że nagle stał się jednym z moich głównych rywali w wyścigu o tron Najwyższego Alfy.
Nie.
Tym, co kazało mi zaciskać szczękę tak mocno, że aż bolała... tym, co sprawiało, że mój wilk warczał tuż pod powierzchn






