SERAPHINA
Huk wodospadu grzmiał mi w uszach, ale nie potrafił zagłuszyć dźwięku bicia mojego serca. Stałam jak wryta na krawędzi klifu, wpatrując się we wzburzone morze w dole; wiatr rozwiewał moje włosy i płaszcz do tyłu, podczas gdy moje dłonie mocno zaciskały się wzdłuż boków.
– Ronan... – szepnęłam, a mój głos zagubił się w uderzających falach.
Skoczył.
Mój żołądek skręcił się boleśnie, gdy pi






