SERAPHINA
Zimne nocne powietrze delikatnie szczypało moją skórę, ale to nie powstrzymało dziwnego ucisku narastającego we mnie, gdy słuchałam Grace. Teraz smutek w jej oczach, gdy odciągnęłam ją od Rykera, nabrał sensu. Nie była sfrustrowana, bo nie mogła z nim flirtować, zamiast tego była smutna, bo mężczyzna, którego kochała, nie zareagował na to, że przytulała Rykera. Teraz mogłam wyraźnie pocz






