– Nie. Nie myślę, że to robi z ciebie dziwkę. – Brunella odwróciła się i, nie dbając o płyn plamiący palce Alcee, ujęła je w swoje dłonie i pocałowała w opuszki. – Przejęłaś kontrolę nad swoim życiem, swoim losem i swoją przyszłością. Jeśli kiedykolwiek istniał ktoś, kto pokazał wszystko, czym chciałabym być w wieku dwudziestu jeden lat, to jesteś to ty, Alcee. Jakim niesamowitym przykładem jesteś






