Antero rozejrzał się po małym stoliku i ze zmrużonymi oczami wpatrywał się w czworo pozostałych siedzących tam dzieci.
– Wiem, że jedno z was to zrobiło.
Dwuletnia Aya uśmiechała się radośnie, udając, że jej umorusana czekoladą buzia nie była powodem, dla którego jej starszy brat był wkurzony. Chociaż było równie możliwe, że po prostu nic ją to nie obchodziło. Znana była z tego, że bywała samolubn






