*Epilog: 11 miesięcy później*
Alcee leżała na brzuchu, modląc się, by ludzie szepczący pod jej drzwiami odeszli, jeśli nadal będzie udawać, że śpi.
– Tato, myślę, że ona udaje.
– Może, ale jeśli udaje, to być może potrzebuje więcej snu.
– Ale mała Aya jest głodna. Nie może ssać twojego palca w nieskończoność.
Alcee jęknęła. – Nie śpię.
– Mówiłem, że udaje.
– Nie udawałam. Miałam nadzieję – poprawi






