Dłonie Alcee uniosły się z jej podołka i zsunęły po silnych bicepsach mężczyzny, który ostrożnie trzymał ją na kolanach. Kiedy dotarła do jego ramion, przycisnęła górną połowę swojego ciała bliżej niego, podczas gdy on masował jej skórę głowy palcami i ją całował.
Nic w tym, jak ją całował, nie świadczyło o tym, że jest to człowiek, który bezwzględnie morduje ludzi lub grozi własnej rodzinie. Mimo






