Wślizgując się z powrotem do łóżka, które nie tak dawno opuściła, poczuła, jak pociągają ją do tyłu silne ramiona, i uśmiechnęła się, uświadamiając sobie, że Torq nie tracił czasu i zdążył już zająć swoją połowę.
– Kurwa, jestem wykończony. Łóżko jest przyjemne. Ale ty jesteś przyjemniejsza – wyszeptał jej do ucha, przytulając ją od tyłu na łyżeczkę.
– Zdecydowanie czuję się teraz lepiej. – Poczuł






