„Stephie…” – zawołał Steven. Zauważył, jak bardzo byłam zamyślona, i ostrożnie pociągnął mnie za rękę.
„Panie Lincoln, w przyszłym miesiącu musi pan wziąć udział w gali charytatywnej” – powiedział Ewan, zerkając na Stevena przez lusterko wsteczne.
„Nie idę” – odparł niezadowolony Steven.
Cierpiał na lęk społeczny, więc nienawidził udziału w tego typu wydarzeniach towarzyskich.
„Dopiero co przejął






