– Próbują ją teraz reanimować na oddziale ratunkowym. Pozwól, że cię tam zabiorę – powiedział uprzejmie Michael.
– Nie ma takiej potrzeby – odparłam, po czym zerknęłam za siebie na Stevena. – Zostań na miejscu z kroplówką. Niedługo wrócę.
W tamtej chwili Steven rzucił Michaelowi gniewne spojrzenie. Chciał wstać z łóżka, żeby dotrzymać mi towarzystwa.
– Lekarz powiedział, że nie możesz wstawać, wię






