Jasne było, że klucz znajdował się właśnie tam.
Po wzięciu łyka wody i schrupaniu kawałka cukierka, Carol zaczęła się odprężać.
Quinn odetchnęła z ulgą i osunęła się na podłogę. Łzy spływały po jej twarzy, gdy mocno przytuliła Carol, szlochając: "Carol".
Gdy tylko Carol odzyskała panowanie nad sobą, wybuchła płaczem.
Przerażona, szukała schronienia w ramionach Quinn, drżąc na całym ciele.
"Już dob






