Wymawiając te słowa, Howard zamierzał poprosić ludzi wokół, by mnie złapali.
Steven patrzył na Howarda chłodnym wzrokiem, a jego spojrzenie było przepełnione niekontrolowaną żądzą mordu. Powoli puścił moją dłoń.
Utkwiłam wzrok w Howardzie, odpychając na bok każdego, kto stał mi na drodze. Powoli zbliżałam się do niego.
Howard był w stanie paniki. Jego ranna noga wciąż krwawiła, gdy w strachu cofał






