– Czy wiesz, kto jest moją idolką? Kopciuszek. Przez tyle lat znosiła dręczenie ze strony macochy i przyrodnich sióstr, i nie zwariowała. W przeciwieństwie do tych dzisiejszych ludzi, którzy przynoszą sam wstyd.
– Pozwól, że cię ochronię. Tacy aroganci jak ty są zazwyczaj ich celem. Chodźmy. – Joel mocno chwycił dłoń Easona i pociągnął go za sobą.
– Odczep się. – Gniew Easona był aż nadto widoczny






