– Powinniśmy byli przyprowadzić tu Ashtona i Xana. Mogliby znaleźć kamery – mruknęłam. Słysząc to, Steven odchrząknął niezręcznie.
– Dzień dobry, czy to pan Sacco? Ktoś przysłał panu bukiet. – Pielęgniarka weszła na salę ze wspaniałym bukietem kwiatów i postawiła go na stoliku nocnym Daytona.
Steven wyciągnął rękę i wziął bilecik z bukietu. Rzeczywiście, znalazł na nim numer kontaktowy.
– Jeśli ni






