Dopiero po ponad godzinie igraszek w łazience, Steven odkręcił prysznic i wziął mnie na ręce, żebyśmy się spłukali.
Myślałam, że wreszcie da mi spokój. Nigdy bym się nie spodziewała, że jego wytrzymałość przekracza to, co potrafi sobie wyobrazić przeciętny człowiek.
– Musimy jeszcze odebrać Xan i Ashtona. Nie możesz być bardziej odpowiedzialnym ojcem... ach! – Zostałam rzucona na łóżko. Gdy tylko






