Po wyjściu Easona i Ziona ucięłam sobie krótką pogawędkę z panią Ewing, ale niewiele mówiłam.
W końcu nikomu nie można było w pełni ufać.
Weszłam do salonu i zamilkłam na dłuższą chwilę.
Ujawniono wiele laboratoriów Genome Society, w tym te poświęcone transplantacji narządów, klonowaniu ludzi i modyfikacjom genetycznym.
Były też takie, które zajmowały się macierzyństwem zastępczym, zaopatrzeniem w






