„Jesteś naprawdę naiwna”. Sara wciąż śmiała się maniakalnie, mimo że się dusiła. „Czy naprawdę myślisz, że tylko ja stoję za Społeczeństwem Genomu?”
Miała rację. Nie byłaby w stanie wspinać się po szczeblach kariery, by dotrzeć tam, gdzie jest obecnie, opierając się wyłącznie na własnej sile – musiał ją wspierać ktoś jeszcze.
„Powiedz mi, kim oni są. W przeciwnym razie Rachel i twój brat zginą” –






