Po powrocie do willi na szczycie góry, własnoręcznie ugotowałam dla Stevena rosół.
Zarówno Ashton, jak i Xan ignorowali mnie, zajęci zabawą. Ja również ich ignorowałam, wiedząc, że przy swoich obecnych możliwościach niewiele mogą zdziałać.
Weszłam na poddasze i uniosłam brwi, patrząc na zamek szyfrowy. Najwyraźniej pod moją nieobecność ta dwójka zakradła się na górę i próbowała złamać kod.
Niestet






