– Stephie… – Steven zdawał się powstrzymywać, gdy pochylił głowę, by pocałować mnie w szyję.
Chciałam tego uniknąć, ale nie było gdzie się schować.
– Jesteśmy mężem i żoną... – To tak, jakby chciał mi to uświadomić, potwierdzając nasz związek, ale też przypominając o tym samemu sobie.
Czułam, że był odrobinę obłąkany. Trudno było zmienić jego myślenie. Mogłam jedynie powoli na niego wpływać.
– Śpi






