Moje myśli były kłębowiskiem, kompletnym chaosem.
Nagle odrodzona w obcym ciele, czułam, że wszystko wokół jest mi nieznane.
Zapach Stevena wydawał mi się znajomy, choć nie potrafiłam go umiejscowić. Nie wiem, jak długo zmagałam się z bezsennością, zanim w końcu zapadłam w głęboki sen.
Kiedy się obudziłam, było już popołudnie następnego dnia.
– Pani Lincoln... – opiekunka weszła do pokoju i posta






