Ann wylewała swoje żale przed mężczyzną.
Stałam nieopodal, krzywiąc się z niesmakiem. Steven brzydki? Nigdy nie widziałam mężczyzny przystojniejszego od Stevena.
– Dobrze, Ann, już nie płacz. Nie zniżajmy się do jej poziomu. To tylko nudna, pozbawiona gustu idiotka. Głupcy powinni trzymać się z głupcami. Są dla siebie wręcz stworzeni – pocieszał ją mężczyzna. – Zgrywa taką wielką panią tylko dlate






