Cassidy
– Właściwie, to As ma większe prawo tu być, w końcu to jego klub i w ogóle – odparł Hawk.
– Hawk – ostrzegła Payton.
– Wszystko w porządku, Payton. Zabiorę Mavericka i pójdę – powiedziała.
– Maverick? – powtórzył Carter. – Nazwałaś swojego dzieciaka Maverick?
Skinęłam głową.
– Ja pierdolę, Cassidy. Brawo za wbicie noża jeszcze głębiej. – Spojrzał na mnie z wrogością. – Wychod






