Cassidy
– Coś nie tak?
– Czy ty się w ogóle zmieścisz?
Carter się roześmiał. – Jesteś naprawdę świetna na moje ego, mała.
– Ale pytam całkiem poważnie.
– Zmieszczę się, skarbie. Nie martw się. – Poprowadził mnie pod prysznic, objął mnie ramieniem w talii, a drugą dłoń wsunął między moje nogi. Sapnęłam cicho, gdy jego kciuk przejechał po mojej łechtaczce.
– Kurwa, mała – wydyszał, wsu






