– Mam tylko pady ćwiczeniowe.
– No i co z tego? Możesz zagrać coś na swoich padach, prawda?
– Pewnie – powiedział. – Devon wpadnie?
Zmuszając się, by nie przekląć, pokręciłam głową. – Nie wiem, mały. Ale prawdopodobnie nie. On zawsze ma coś do zrobienia.
– O kurczę – jęknął z zawodem.
Hatch uniósł brew, ale zignorowałam go i przytuliłam brata. – Ale wisisz mi rewanż w Mario Brothers.






