– Na co się umawialiśmy, Poppy? – zapytał.
– Tato...
– Na co się umawialiśmy – warknął.
– Jestem dorosła...
– Do cholery, Poppy, na co się umawialiśmy?
– Uważaj na ton, Hatch – ostrzegł go Devon.
Hatch zignorował go, nadal rzucając mi mordercze spojrzenia.
– Że nie będę prowadzić sama dłużej niż godzinę w żadnym kierunku, zwłaszcza w nocy.
– Ta umowa nie była oparta na tym, czy j






