Gdy na horyzoncie zarysował się port, po raz ostatni pozwoliłem myślom uciec do Poppy, zanim znów skupiłem się na planie. Bardziej niż kiedykolwiek wiedziałem, że muszę do niej wrócić w jednym kawałku. Nie ze względu na nią, ale na siebie. Po prostu musiałem ją znowu zobaczyć; potrzebowałem jej. Ale w tej chwili musiałem pamiętać, że jest bezpiecznie ukryta, podczas gdy ja i moi współpasażerowie






