Punkt widzenia Liory
Z twarzy Braxtona najpierw odpłynęły kolory, a jego knykcie wciąż były czerwone od uderzania Adama. Spojrzał na mnie, jakby zobaczył ducha.
"Co do cholery..." Jego głos się załamał, a oczy powędrowały na Adama, po czym wróciły do mnie, gdy na jego twarzy malowała się panika.
Carlton zatoczył się do tyłu z nierównym oddechem, wpatrując się w moje zakrwawione dłonie, jakby był






