Punkt widzenia Adama
Odstawiłem widelec mocniej, niż zamierzałem, a jego ostry brzęk o porcelanę przeciął ciszę jadalni. Liora siedziała sztywno na krześle naprzeciwko mnie, ze spuszczonym wzrokiem, skubiąc brzeg serwetki zamiast jedzenia, które kazałem pokojówkom przed nią postawić.
"Jedz", powiedziałem jej, moim głosem cichym, ale na tyle stanowczym, by nie pozostawić miejsca na sprzeciw.
"Od r






