Z perspektywy Liory
Kiedy moje oczy powoli się otworzyły, przez krótką chwilę myślałam, że to sen. Pokój wokół mnie był piękny, ale w sposób, który nie należał do teraźniejszości.
Rzeźbione meble, ciężkie aksamitne zasłony, miękki blask złotych kinkietów na tle stonowanych ścian. Wszystko to było bogate, eleganckie, ale dziwnie staroświeckie.
I wszystko to było znajome w sposób, który poruszał coś






