Punkt widzenia Liory
To było dziwne, przebywać w hotelowym apartamencie o tak późnej porze, sam na sam z mężczyzną, zwłaszcza z nim. Cisza, zamknięte drzwi, przytłaczający ciężar nieznanego otoczenia sprawiały, że moja skóra cierpła z niepokoju. Nie ze strachu. Po prostu z powodu tego, jak bardzo to wszystko było obce.
Adam zawłaszczył dla siebie część wypoczynkową, podczas gdy ja wycofałam się






