ALEXANDER
To była cholernie mroźna noc i nie pragnąłem niczego bardziej niż być teraz za Serą, ogrzewając nas oboje w tę zimną noc, ale zamiast tego wkraczałem właśnie w środek grupy ludzi, od których kiedyś odszedłem.
– Alexander Sterling we własnej osobie – uśmiechnął się Victor, ale jego uśmiech zniknął, gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały.
– Alexander – zawołał Lorden z szerokim uśmiechem,






