SERAPHINA
„Daj mi minutę, Aniele” – powiedział do mnie Alexander, gdy samochód zatrzymał się tuż przed bramą posiadłości. Było już popołudnie. Wróciliśmy dziś do domu, a teraz byliśmy w drodze, by zobaczyć się z panią Smith, przyjaciółką mamy.
„W porządku” – uśmiechnęłam się do niego i patrzyłam, jak wysiada z samochodu i wraca do kilku mężczyzn, którzy stali przy bramie posiadłości.
Nosił mnie na






