ALEXANDER
Z każdym eleganckim krokiem, Sera zmierzała ku mnie do ogrodu, mając wzrok utkwiony we mnie i piękny uśmiech na twarzy.
Miała na sobie przepiękną fioletową satynową sukienkę, którą pospiesznie dla niej zamówiłem kilka godzin temu. Byłem absolutnie pewien, że nikt nie mógłby wyglądać w tej sukience lepiej, niż ona w tej chwili.
– Tu jest naprawdę pięknie – promieniała, rozglądając się po






