SERAPHINA
– Po raz tysięczny, nie martwiłam się – powiedziała Genevieve przez telefon, zapewniając mnie, że wszystko jest w porządku.
– Rozmawiałyśmy rano i wyraźnie ci powiedziałam, że się nie martwię. Widziałam, że pan Sterling z tobą wychodzi i chociaż nie rozumiałam, dlaczego po ciebie przyjechał, to nie martwiłam się – dodała.
– Cieszę się – mruknęłam.
– Ale Sera...
– Tak?
– Mam pytanie, któr






