SERAPHINA
– Dzień dobry, proszę pani – obudził mnie chóralny powitanie.
Moje oczy powoli się otworzyły, gdy docierał do mnie widok, który miałam przed sobą.
Stały przede mną trzy kobiety, ubrane w uniformy pokojówek, z najsłodszymi uśmiechami na twarzach.
– Dzień dobry? – odpowiedziałam, siadając na łóżku i rozglądając się po pokoju za Alexandrem.
– Pana Sterlinga w tej chwili nie ma, ale chce, ab






