Later That Day
ALEXANDER
„IDEALNIE” było pierwszym słowem, które wypowiedziałem w chwili, gdy wszedłem do pokoju, w którym Julian wisiał spętany do góry nogami.
Jego nogi były przywiązane do sufitu i dyndał głową w dół. W tym stanie musiał się szamotać już od jakiejś godziny.
Sera była dla mnie najdoskonalszą rzeczą pod słońcem, ale widok kogoś, kto ją skrzywdził i jeszcze śmiał pojawić się prze






