SERAPHINA
NASTĘPNEGO DNIA
Stałam przed lustrem w sukience, którą wybrał dla mnie Alexander. Była to piękna, sięgająca kolan żółta sukienka, zdobiona uroczymi, kwiatowymi wzorami.
Miała dekolt w kształcie litery V, który odsłaniał każdy fragment mojej szyi. Sukienka była naprawdę przepiękna i bardzo mi się podobała, ale dostrzegałam również malinkę, a bez zarzuconego na szyję szala każdy miałby oka






