SERAPHINA
Genevieve również nie było w szkole, a poprzedniego dnia też nikt jej nie widział. Z każdą sekundą martwiłam się coraz bardziej i co chwilę zerkałam na zegarek, nie mogąc się doczekać końca tego ostatniego wykładu.
Wreszcie wykład dobiegł końca, wzięłam torbę, otworzyłam ją i wrzuciłam do niej iPada. Właśnie ją zasówałam, gdy poczułam obecność znajomej osoby. Znajomej, lecz niechcianej.






