Ale przed obcymi Vivian nie pozwoliła, by na jej twarzy odmalowało się jakiekolwiek zaskoczenie. Zamiast tego, zachowała ów pogodny, niewzruszony uśmiech, jakby nic nie mogło wyprowadzić jej z równowagi.
Wydawało się, że po prostu czeka, aż Katherine zdecyduje, czy chce to przyjąć, czy nie.
Katherine zerknęła na datę na zaproszeniu.
Termin tak naprawdę bardzo jej odpowiadał.
Jednak po wzięciu udzi






