Oczywiście Katherine również to zauważyła.
Była nieco zbita z pantałyku faktem, że gdy dopiero co wróciła, rodziny Martina i Thomasa nie skakały z radości, ale tak naprawdę nigdy nie próbowały w nią uderzyć.
W końcu, jeśli miała kiedykolwiek coś odziedziczyć, i tak stałoby się to z ramienia Donalda.
Tak naprawdę nie wpłynęłoby to na rodziny Martina ani Thomasa.
Ale to, co wydarzyło się dzisiaj, de






