Wieści rozeszły się po kampusie lotem błyskawicy.
Charlie wkroczył na boisko i dostrzegł faceta, z którym rozmawiał wcześniej.
Jego twarz była ciemniejsza niż burzowa chmura.
Charlie warknął: "Czy to nie ty mówiłeś, że ułatwisz sprawę i poradzisz sobie z wszelkimi kłopotami? A kiedy wszystko wybuchło i Katherine nie mogła sobie z tym poradzić, to ja miałem wkroczyć i wszystko naprawić.
"Moja pozyc






