Nawet późną nocą gabinet wciąż tonął w świetle. Donald wyciągnął stary album rodzinny Lambertów i przesunął palcami po wyblakłym zdjęciu.
Na zdjęciu prawdziwa Margaret, młoda i pełna wdzięku w aksamitnej sukni, stała przy wejściu do sali pamięci, a na jej lewym nadgarstku widniał delikatny czerwony ślad.
"Wtedy miała obsesję na punkcie badania drzewa genealogicznego" – powiedział Donald, a w jego






