Wewnątrz warstwa czerwonego materiału zakrywała dno, a na nim leżały trzy rzeczy: pamiętnik o pożółkłych stronach, stare zdjęcie i gruba księga rachunkowa.
Donald wziął do ręki dziennik i otworzył na pierwszej stronie. Zobaczył staranne, pełne gracji pismo.
Oto co przeczytał: "Dziewiątego września lat czterdziestych mój ojciec wręczył mi klucz do sali pamięci i kazał mi chronić dziedzictwo rodziny






