Thaddeus siedział w białym sedanie z ponurą, zachmurzoną twarzą.
Zsunął obsydianową bransoletkę z nadgarstka i trzykrotnie stuknął w koraliki.
Po krótkiej pauzie w jego słuchawce rozległ się chłodny, zrobotyzowany głos Ophiona: "Jak idzie?"
"Katherine zaczyna nabierać podejrzeń. Testowała mnie, nawet wspomniała o hipnozie" - powiedział Thaddeus.
Jego głos drżał. "Jest zbyt bystra. Prawie się zdema






