W cieniu u wylotu alejki Melanie stała pod starym dębem, trzymając w dłoni miniaturowy odbiornik sygnału.
Na ekranie migotała słaba zielona kropka, co oznaczało, że podsłuch został pomyślnie aktywowany i przesyła stabilny sygnał.
Melanie patrzyła, jak samochód Thaddeusa odjeżdża, a uwodzicielski wyraz jej twarzy zniknął całkowicie, zastąpiony przez chłodną, spokojną postawę.
Założyła niesforny kos






