Rachel podbiegła, sapiąc i łapiąc oddech. Wysiłek wywołał delikatny rumieniec na jej zazwyczaj chorobliwie bladych policzkach. Kiedy zobaczyła stojącego tam Billy'ego, niezdolnego wypowiedzieć słowa ani nawet się poruszyć, jej oczy zaszły łzami.
Nagle Billy sięgnął ręką i wyrwał srebrną igłę spod podbródka.
Katherine go nie okłamała. Minęło piętnaście minut i dokładnie tak, jak powiedziała, wszyst






