Perspektywa Valerie
– O c-czym panienka mówi? Jak mogłoby dojść do czegokolwiek między betą a mną, służącą?!
Głos Seliny zabrzmiał jak przerażony krzyk, jej oczy rozszerzyły się w szoku, a w jej spojrzeniu przemknęło poczucie winy, jakby wiedziała, że mam rację, ale była zbyt zawstydzona, by to przyznać.
Ta dziewczyna. Była całkiem zabawna.
Naprawdę myślała, że nie zauważyłam? Tego, jak spojrzała






