Perspektywa Declana
– Kiedy wracamy do stada? Minęły już dwa miesiące, odkąd tu dotarliśmy, a ja nie mogę już znieść tego miejsca! Nie, chcę wracać. Muszę wracać!
Warknęła Lydia już po raz szósty, wytrącając gorącą miskę owsianki z rąk pielęgniarki prosto na podłogę. Jej głos był ostry, piskliwy i przepełniony wściekłością, gdy krzyczała.
Obserwowałem ją z zimnym, niewzruszonym wyrazem twarzy, rej






