Po mojej celowej niesubordynacji, Thorne szybko wyszedł. Reszta osób w pomieszczeniu szybko podążyła za nim. Petyr pomógł Kairosowi wstać i zabrał go do skrzydła szpitalnego. Meg pomogła wstać Maximusowi. Odszedł z ramieniem zarzuconym na jej szyję, również w drodze do skrzydła szpitalnego. Prawie na mnie nie spojrzał, gdy odchodził.
Potem znów zostałam sama.
Tym razem cieszyłam się z tego. Gdy os






