Serce zabiło mi mocniej w piersi. Czy on wiedział, kim naprawdę jestem? Czy właśnie to próbował mi przekazać przez mroczne oczy i zaciśniętą szczękę? Musiałam coś wymyślić, i to szybko. Pchnęłam go w klatkę piersiową. Wtedy ogarnęła mnie panika, gdy przypomniałam sobie, co zazwyczaj działo się, kiedy go dotykałam.
Ale tym razem nie było żadnego iskrzenia. Co więcej, moje uderzenie zdołało odepchną






